Jan, Janek ale chyba już nie Jasiek

Styczeń 12, 2015 by
Kategoria: Świadomy Jaś

Miałem w planie coś innego do opisania dzisiaj. Ostatnie dni chyba zmieniły wiele z tego jak sobie wyobrażałem i myślałem o moim synu. Jan ma już 8 lat i jeden miesiąc. I jest więcej już Jankiem, Janem niż Jasiem.

Moja pierwsza myśl jaka była we mnie jak Jaś się urodził: “Jasiu obyś mówił!”

Po kilku miesiącach jego życia pomyślałem, że trzeba stworzyć edukację dla naszych dzieci z zespołem Downa. Chciałem by Jaś mógł jak najdłużej przebywać z dziećmi zdrowymi, wiedząc, że nie powinien myśleć o niczym innym dla niego tylko o edukacji funkcjonalnej.

Gdy Jaś zaczął mówić…wielki ciężar spadł mi z serca, już osiągnęliśmy wszystko co można było osiągnąć w moich marzeniach.

Gdy Jaś zaczął mówić po angielsku, stwierdziłem dlaczego nie, może angielski będzie dla niego lepszym językiem niż polski i po prostu w tym języku będzie gadał, gadał…gdyż po polsku budował 3-4 wyrazowe, pełne naleciałości typowych dla afazji zdania.

Gdy pierwszy raz przekonał słownie Kamila by oddał mu, jego- Kamila komputer bo on na nim chciał grać, wiedziałem że jest dobrze. Ktoś już mu uległ. Nawet Autysta.

Jednak ostatnie dni były tym czymś, co dały mi do myślenia.

Najpierw Jasia, mama Ani z ZD, po rozmowie z Jankiem, powiedziała mi , że Jasiek bardzo wyraźnie mówi i jej Ania w tym wieku tak nie mówiła. Potem przeczytane tytuły książek w sklepie, które pierwszy raz widział i potem jak zachowywał się w sklepie. On umiał znaleźć i wziąć rzeczy, które chciał. On umiał rozmawiać z obcą osobą, tak że zbudował komunikat czytelny dla niej i otrzymał odpowiedź.

Tak Jasiu, dla mnie stałem się Janem, urwisem o którym nie myślałem, że będzie kiedykolwiek.

zdjecie (3)

http://www.zespoldowna.info/hipermarket.html

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...