Wysoka Kopa po raz 4 do Korony Gór Polski, po raz 2 do Diademu, po raz 2 do Korony Sudetów, nasz dwudziesty pierwszy szczyt do Korony Sudetów Polskich

luty 22, 2024 by
Kategoria: Korona i Diadem

Wystarczy chodzić, no można chodzić po górach i z pewnością tylko czasami można się wspinać, by móc więcej! No to my chodzimy. Po sobocie, w niedzielę wybraliśmy się na kolejny szczyt do Korony, do Diademu, do kolejnych Koron.

IMG_1726

Wysoka Kopa, najwyższy szczyt Gór Izerskich był za nami/przed nami w pięknym słońcu. Z każdej strony zdobyty…i trochę nudny do chodzenia, a zdecydowanie ciekawszy dla nart biegowych, czy rowerów. Trzeba było to urozmaicić, w końcu stąd jesteśmy :)

IMG_1729 IMG_1731

To znaleźliśmy ścieżkę, która była kompletnie rozjechana przez prace leśne, by potem zamienić się w piękną ścieżynkę, na której spotkaliśmy kilku turystów ją znających. To było świetne.

IMG_1732 IMG_1734

Mniej świetne, było to podejście. Na trochę ponad 1 km należało podejść 300 metrów do góry. To było wyzwanie. Najpierw szukaliśmy stale ścieżki, mocno zniszczonej przez traktory. Było przy tym trochę rozrywki jak skakanie z jednego krańca na drugi. Potem dzielnie walczyliśmy ze śniegiem niczym lód, a Ula mówiła, że w górach już nie ma śniegu. Tutaj zawsze go znajdziecie, bo to w końcu to najzimniejsze góry w Polsce!

IMG_1738 IMG_1739 IMG_1740

W końcu weszliśmy na szlak i tam w lewo, bo przecież tam jest góra. Doszliśmy do schronu od którego zawsze szlo się na szczyt. Tutaj zaskoczenie: ani znaku, ani pieczątki Wysokiej Kopy. Powiem więcej, turyści którzy przyszli od Garbu też zaskoczeni, ale mogliśmy z nimi pogadać, Janek się przywitać i nawet Kamil zaczął podawać rękę na przywitanie! Góry umieją zmieniać!

IMG_1741

IMG_1744

Postanowiliśmy pójść w drugą stronę, za plecami zostawiając najfajniejszy widok Karkonoszy jaki może być w zimie. Okazało się, że przy szlakowskazie i przy “cietrzewiach” zarówno tabliczka z Wysoką Kopą się znalazła, jak i pieczątka!!! I to jaka!

IMG_1742 IMG_1743

IMG_1748 IMG_3285

To nie było tym razem zaskakujące. Kamil w asyście brata, podbijał swoją książeczkę, świetną pieczątką z wizerunkiem cietrzewia.

IMG_1776 IMG_1752(1)

Powrót postanowiliśmy po prostu uskutecznić spacerem…a był lód i w dół. Co chwilę do tyłu patrząc na Szrenicę, ale też co chwilę do przodu by zobaczyć Świeradowiec, Smreka, nasz kolejny szczyt do zdobycia.

IMG_1754

IMG_1755(1) IMG_1756(1)IMG_1758

Pod Sinymi Skałkami, chłopcy poczekali przez chwilkę na nas po szybkim przejściu, a potem Kamil z lekkością zbiegał w dół. Nie zadziałał nawet znak zwolnij :) ustawiony przez Leśnictwo.

IMG_1762

IMG_1764 IMG_1765 IMG_1766 IMG_1768

W końcu jednak chłopcy zatrzymali się. Janek wiedział, że teraz to tylko w dół, zaczął sobie śpiewać. Kamil nie śpiewał tylko schodził. Znów tylko kilku turystów minęliśmy, bo tutaj turyści to raczej nie chodzą o tej porze roku. Było łatwo i przyjemnie, jak w każdym dobrym parku :)

IMG_1774

IMG_1775

Odpoczęliśmy, przeszliśmy kolejne 10 km i było zgodnie z tym ,że należy chodzić! Nic lepszego nie mogło nam się w niedzielę zdarzyć i z tego jesteśmy zadowoleni i polecamy Wam. Może zobaczycie cietrzewia?

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...