Fluoksetyna cz. 17 czyli czy są leki dla dorosłych i nie tylko fluoksetyna

Sierpień 7, 2012 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

Myślałem, że wyczerpałem temat fluoksetyny…a tu i słusznie pojawiło się pytanie : a co z dorosłymi z ZD? Jak im podawać ten lek? Co on może dać?

Zacznę od tego, że w przypadku dorosłych należy podzielić ich na 2-3 grupy wiekowe. Pierwsza do około 30 lat, druga do około 40 lat i ostatnia powyżej. Taki podział związany jest z występowaniem typowym dla wieku osoby z ZD zespołów chorobowych, a w szczególności choroby Alzheimera.

Zacznijmy od grupy osób powyżej 40 lat. W tym przypadku opiekunowie tych osób oczekują przede wszystkim poprawy funkcjonowania, tudzież nie pogarszania się jego. Kluczowym dla tej grupy osób są zatem leki typu alzheimerowego jak cerebrolizyna, memantyna. Ich efektywność jednak uzależniona jest od poziomu zaawansowania Alzheimera. Nie da się uratować człowieka, który jest dotknięty istotnym jej poziomem.

W jedynym badaniu jaki został przeprowadzony co prawda na myszach, ale w wieku odpowiednim do tego omawianego, z udziałem fluoksetyny, okazywało się, że podawany lek nie zmieniał wzorców zachowań, które były oczekiwane, a nawet doprowadzał do istotnych problemów łącznie z padaczką. Co jest jednak intrygujące, zarówno autor, jak i osoby wspomagające mówiły o relacji podawanie leku-zachowanie, nie negując spowolnionych procesów neurogenezy.

http://www.hindawi.com/journals/np/2012/467251/

image

http://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(11)61676-0/abstract

W kontekście tej grupy wiekowej badano też ich reaktywność na memantynę, która według Costy jest “zdecydowanym” kandydatem na lek poprawiający pewne kategorie pamięci w ZD. Po tym jak w ubiegłym roku zaprezentował swoje badania, już w styczniu tego roku opublikowano badanie mówiące, że mematyna nie jest skutecznym lekiem dla osób powyżej 40 roku życia, w takim zakresie jak poprawa funkcjonowania.

http://www.kcl.ac.uk/newsevents/news/newsrecords/2012/01Jan/Drug-ineffective-in-fight-against-Alzheimers-in-Downs-syndrome-patients.aspx

image

W raporcie opublikowanym w Lancecie, a potem poddanym dyskusji na całym świecie wskazywano przede wszystkim na kluczowy problem dla tej grupy wiekowej osób z ZD – demencję objaw kliniczny choroby Alzheimera.

Badając blisko 170 osób w Norwegii i Wielkiej Brytanii okazało się, że memantyna nie może poprawić ich funkcji poznawczych, gdyż kluczowym problemem jest demencja. Jak mówią autorzy badania: “…efektywna ścieżka terapuetyczna dla tego wieku osób z ZD, musi zacząć się od terapii poprawiającej ich stan w kontekście choroby Alzheimera i jej efektów, a nie powinna się skupiać na poprawieniu funkcji poznawczych, bo w tej sytuacji nie jest to efektywne.”

Dla mnie to była zagadka i negatywne zaskoczenie, gdyż memantyna jest lekiem “alzheimerowym”…cóż musi szukać rozwiązań.

W przypadku osób będących w wieku 30-40 lat najbardziej istotnym tematem wydaje się problem: jak były wspomagane wcześniej w zakresie leczenia w kierunku choroby Alzheimera i czy w ogóle były wspomagane medycznie.

Liczba raportów dotycząca tego wieku jest nikła i pojawia się tylko właśnie w kontekście Alzheimera. Wynika to z faktu, że osoby z ZD w tym wieku prezentują pełny obraz zaawansowanego alzheimera, typowy dla 50-60 latków bez ZD, ale (i to jest zaskakujące) bez typowej dla tej choroby demencji. Jest to zatem doskonały “poligon” dla badaczy w celu opracowania skutecznej terapii przeciwko amyloidom beta i degeneracjom białek Tau.

Wiek do 30 lat jest dzisiaj najczęściej badanym przekrojem wiekowym w ZD. Uważa się, że leki takie jak memantyna, fluoksetyna powinny być wprowadzane właśnie po ukończeniu 18 roku życia dla osób z ZD, by korygować ich funkcjonowanie.

Specjalnie użyłem tutaj słowa KORYGOWAĆ, bo nikt, nawet Costa, nie mówi o LECZENIU a jedynie o KORYGOWANIU funkcji poznawczych osób z ZD. Wyniki….na razie tak na prawdę brak.

Analizując wszystkie raporty wydaje mi się, że kwestie tzw. etyki oraz ograniczeń wewnętrznych różnych Państw są główną barierą w rozwoju tych badań i naukowcy tacy jak Costa chcą poprzez osoby dorosłe sięgnąć do osób młodszych.

Powód oczywisty: mózg, układ nerwowy u dzieci jest najbardziej elastyczny, najłatwiejszy do modelowania za pomocą różnego rodzaju leków. W tamtych krajach to już nie jest etyczne i badacze zdają sobie sprawę jak dużym jest to ograniczeniem w znalezieniu efektywnego leku…bo dzisiaj dla tej grupy wiekowej po prostu nic nie ma.

Zapomniałem dodać, że w Rumunii, ale też już i u nas dla osób w wieku 18-23 lata wprowadza się cerebrolizynę tytułem poprawienia ich funkcjonowania, poprzez stymulację i redukcję problemów związanych z chorobą Alzheimera z dobrym efektem.

Nie dodałem też jednego, że pomimo tego, że fluoksetyna została odrzucona jako lek “istotnie poprawiający” dorosłe osoby z ZD w zakresie ich funkcji poznawczych, to jest podawana w USA by poprawić neuroprzekaźnictwo, co zdecydowanie poprawia “fizyczność” i “motorykę” funkcjonowania.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...