Wasze historie z DSRD.

wrzesień 18, 2026 by
Kategoria: Odporność

To są prawdziwe historie różnych osób. Łączy je to, że osiągały w życiu bardzo dużo. Miały niezwykłe możliwości. Jednak przyszedł moment, gdy przestały funkcjonować tak jak kiedyś. W Polsce znam już historię 16 osób. Nie znam jeszcze pozytywnego przypadku, tak jak to ma miejsce w USA, gdzie terapia kierunkowa dla DSRD daje pozytywne efekty. Daje wyleczenie choroby immunologicznej.

https://www.zespoldowna.info/30-10-30-90-to-jest-zespol-downa.html

Z telefonu.

“Córka świetnie funkcjonowała do 22 roku życia, nagle pojawił się brak apetytu. Potem nie chciała wstać, potem mówić. Dzisiaj niemalże nie mamy kontaktu z nią. Jest leczona psychiatrycznie, ale to nic nie daje.”

Z pociągu.

“Mój syn był Mistrzem w pływaniu. Był wysportowany, samodzielny. Nagle przestał wstawać…i tak przeleżał w łóżku 4 lata. Dzisiaj powoli wstaje, ale nie mówi tak jak kiedyś pięknie mówił.”

Z życia.

“Jarek to co opisałeś na stronie to książkowy przypadek mojej 22 letniej córki. Przestała jeść, była smutna, przestała mówić i jej jakby nie było. Żaden lekarz nie wie co to jest, żaden nie umiał pomóc. Jest coraz gorzej.”

Z opowieści

“Ich córka świetnie funkcjonowała. Sama jeździła do szkoły, była fantastyczna w szkole, pięknie mówiła, była samodzielna. Dzisiaj nie chce nic robić, jest wycofana, niechętna do działania. Leczenie nic nie pomaga. Patrzyłem na nią, ale to już inna dziewczyna.”

Od lekarza.

“Panie Jarku, ja tą dziewczynkę znam od urodzenia. Rodzice próbują dla niej zrobić wszystko, a ona się wycofuje, nie je, odmawia aktywności, jest w kompletnej depresji. Leczenie tarczycy nic nie dało. Leczenie psychiatryczne nic nie dało. Rodzice nie wiedzą co zrobić, a była świetna.”

Od przyjaciół

“Wiesz Jarek, ja z synem byłam wszędzie i nic nie pomaga. Leczyliśmy go psychiatrycznie, nie dało to efektu. Byliśmy o kardiologa, endokrynologa i nic nie pomaga. Może to co omówiliśmy spowoduje, że syn będzie chciał i mógł chodzić, pracować jak pracował.”

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...