Czupel z Mikim KGP po raz 5
listopad 14, 2025 by Jarek
Kategoria: Korona i Diadem
To miał być 20 z 28, szczyt do zdobycia w naszej KGP. Pogoda płatała figle, a my mieliśmy się zmieścić w okienko pogodowe. Plan trasy były ustalony, należało tylko wejść i oczywiście zejść.
Czupel w tym wariancie podejścia to taki szczyt, który nie ma choć chwili wypłaszczenia. Od samego początku idzie się w górę, bardziej lub mniej. Patrząc na chłopców cieszyła mnie ich radość ze spotkania, a jeszcze bardziej Pańci. Miałem przeczucia :)
Miki z Kamilem świetnie pognali do góry. Janek…gdyby nie Pańcia zostałby chyba na dole. Liści więcej od niej a ona goniła, szczekała, byleby tylko Janek szedł. W miejscach trudnych na szczęście był jeszcze Miki, który wyposażony w kije Mamy, podciągał Janka ile się dało. Przecież miał przyjść deszcz!
To była ciężka walka z samym sobą by zdobyć Czupla. Janek w końcu dotarł, ale uśmiechnięty. Przecież to była jego trzecia wyprawa w ostatnich trzech dniach. Zrobiliśmy zdjęcie, usiedliśmy, zrobiliśmy pieczątki…i zaczął padać deszcz.
Tym razem skrótów nie było jak na Lubomirze. Zejście było nawet trudniejsze, gdyż śliskie kamienie, śliskie liście robiły dużo, aby nie było to łatwiejsze.
Gdy się udało, testowaliśmy pajacyki. Marek krótko stwierdził: “Czas na naukę koordynacji!”, gdyż znów mieliśmy trochę braki w temacie. Najważniejsze, że się udało i ten deszcz nas zbyt mocno nie pochlapał :)




















