Pożegnanie na Chełmcu.

styczeń 1, 2026 by
Kategoria: Korona i Diadem

Nie ma nic lepszego jak niespodzianka. Czasami lepsza, czasami gorsza, ale ważne by była. Nam wychodzą niespodzianki wchodząc na jakąś górę. Postanowiliśmy pożegnać 2025 rok na Chełmcu, gdyż nocą tam jeszcze nie byliśmy.

Pierwsza niespodzianka: mamy zimę, w końcu! Jechało się ciężko do Boguszowa Gorców, ale bezpiecznie w sypiącym śniegu. Ubrani porządnie w myśl: nie problem jest z pogodą, tylko z tym jak jesteś ubrany na taką wyprawę.

IMG_5017 IMG_5021(1)

Jedyni na parkingu, jedyni na szlaku, poszliśmy…jedyni w śnieżycy. Zazwyczaj po takich wyprawach pytacie się, jak chłopcy dają radę. Jak widać Kamil nie miał problemów ze śniegiem, ciemnością i miał swój cel, który chciał zrealizować. Janek wolał jednak trzymać się blisko Asi, czuł się bezpieczniej. Atmosfera była trochę nieziemska :)

IMG_5023 IMG_5024 IMG_5026

Szliśmy dobrze o czym świadczyły kamienie z górniczej drogi. Śnieg raz tak walił, że nie szło iść, a po chwili był spokój. Problem jaki jedyny był, to ten że Kamil czuł się jak w domu i po prostu znikał nam, a my z Jankiem nie byliśmy w stanie za nim nadążyć. Tylko co jakiś czas pojawiało się światełko w oddali, co oznaczało, że doszliśmy do rozejścia szlaków. Tam czekał na nas Kamil.

IMG_5027 IMG_5028

Uśmiech był jak się zatrzymywaliśmy. Jak szliśmy w śnieżycy, miny były nietęgie, ale nie było że boli. Szliśmy!

IMG_5030 IMG_5031IMG_5032 IMG_5033

I znów Kamil zniknął i tylko światełko było z dala widoczne. Krótkie podejście wycisnęło siły jakie miał Janek i skończyło się. Było człapanie. Na szczęście był śnieg i robił on różnicę. Była w końcu zima. Końcówka była śliska!

IMG_5037 IMG_5038 IMG_5039 IMG_5040

Kamil miał najlepsze “nogi” i dotarł pierwszy do budynku wieży. Nawet chciał wbić pieczątkę do książeczki! Za taki wysiłek Rodzina miała nagrodę: herbatkę przed północą :), no i niektórzy ciastka, nagroda tylko na szczycie.

IMG_5042 IMG_5043

IMG_5045 IMG_5049

Zejście jak zwykle, taka niespodzianka, było łatwiejsze, szybsze…ale śnieg walił prosto w oczy.Wałbrzych pod nami wyglądał niesamowicie, ale tak jakbyśmy byli jednak w chmurach…a potem były kolory, krajobrazy których nie da się namalować tak od razu. To było zaskakujące.

 

IMG_5048  IMG_5051 IMG_5052 IMG_5053 IMG_5055

Kamil jak zawsze na zejściu za nami. Jakoś zbieganie go spowalnia, a jak jeszcze jest śnieg, to go wręcz hamuje. Znów światełko pokazywało, gdzie szedł, jak daleko był od nas. Jak zeszliśmy, zapakowaliśmy się do auta, śnieg przestał padać. To też była taka niespodzianka.

IMG_5056

To był koniec 2025 roku. Życzę Wam najlepszego odpoczynku i dobrej aktywności w 2026, to Wam pomoże żyć lepiej. Warto to sprawdzić!

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...