Dolina Kościeliska, czyli sztuka odpoczywania.

Październik 1, 2020 by
Kategoria: Nasze Góry

Zdobyliśmy Świnicę i co!? Trzeba odpocząć z emocji, po takim wysiłku. Mamy zatem propozycję dla wszystkich, którzy chcą zacząć zdobywać góry. Droga na Smreczyński Staw przez Dolinę Kościeliską. Można rozchodzić nogi po wysiłku, ale i nauczyć nogi zdobywania gór i pięknych miejsc Uśmiech

Kościelisko z samego rana potrafi być piękne. Kamil od razu wystartował znanym mu “trotuarem”. Czerwone Wierchy pięknie oświetlone już od rana dawały szansę na … wypuszczenie wzroku gdzie indziej niż na dzieci.

IMG_8781

IMG_8782

IMG_8783

Do naszego Smreczyńskiego Stawu trzeba było iść aż do Hali Ornak na początek jakieś 5,5 km. Nawet nie poczuliśmy tego i szybko w lewo na czarny szlak, gdzie nikt nie idzie. Przepraszam mieliśmy gościa. Nie jest istotne, czy był to RUDZIK czy jakiś inny ptak, ale szedł z nami kawałek.

IMG_8788

IMG_8789

Jak już myśleliśmy, że to koniec przygód to pojawił się dzięcioł trójpalczasty, wielki gość!

IMG_8792

…po 6,5 km od początku doliny, byliśmy na miejscu. Czy warto? Popatrzcie sami. Chłopcy odpoczywali, jedli śniadanie i patrzyli. Janek nawet wskazywał na szczyty nazywając je…a dusza odpoczywała.

IMG_8794

IMG_8796

IMG_8798

Zejście dało widok na Kominiarski Szczyt i był to przedsmak przeżyć w Wąwozie Kraków. Warto mieć tam rękawiczki. Dla mnie no prawie krajobraz z Indiany Jones…ale najważniejsze były tego dnia motyle.

IMG_8800

Wejście do Wąwozu nie zapowiadało aż tylu atrakcji. Było zielono. Było skaliście.

IMG_8802IMG_8803

IMG_8804IMG_8807

Chłopcy znów musieli być kierowani przez Asię, bo za bardzo gonili do przodu a było bardzo wilgotno i ślisko. No i była duża wycieczka przed nami…którą ominęliśmy przed drabiną na “3 piętro”. Licealiści czekali i nie byli pewni czy mogą. Po wejściu na Świnicę dla chłopaków było to bardzo łatwe. Weszli i dla Janka była nagroda: ZNÓW ŁAŃCUCHY!!!

IMG_8808IMG_8810

Wydawałoby się, że tutaj nie może być łańcuchów, ale były i to trudne technicznie. Należało mocno kombinować ale nie było powietrza i przewieszki!

IMG_8812IMG_8813

Wyjście na Polaną Pisaną było niezłym “wybawieniem” po tym treningu i Janek tylko żartował…taki miał humor na blisko 16 km “odpoczynku”.

IMG_8816

IMG_8818

IMG_8819IMG_8820

 

dzień wyprawy zdobyte szczyty (cele) długość trasy w km przewyższenie w m
1 Jałowiecki Przysłop, Banówka 17,9 1 344
2 Brestowa, Salatyn, Spalona, Pachola, 15,3 1 212
3 Świnica, Kasprowy Wierch, Beskid, 18,4 1 496
4 Staw Smreczyński, Schronisko Ornak, Wąwóz Kraków 15,8 655

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...