“Czy piszesz o tym trującym cyjanku?”
wrzesień 8, 2025 by Jarek
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa
Dla wielu było to zaskoczenie. Dla mnie też. Czytałem raport dotyczący nadmiernej ilości cyjanku, tej słynnej trucizny, w ZD jako efekt błędnych metabolizmów. Potwierdzam pełnym zdaniem:
w ZD w wyniku błędnego metabolizmu glicyny, wynikającego ze złego funkcjonowania enzymu TST inaczej tiosiarczanotransferazy siarki, produkowana jest nadmierna ilość cyjanku.
To nie zabija, ale niszczy, przyspiesza starzenie i ogranicza produkcję energii komórkowej. Teraz do tego dodajcie następujące kwestie:
1.Robicie wyniki i jak to u naszych dzieci bywa poziom witaminy B12 jest na poziomie dolnej granicy normy.
2.Jej zużycie to nie tylko metylacja, produkcja energii ATP, ale także oczyszczanie komórek z nadmiernej ilości cyjanku.
3.Idziecie do lekarza, który na podstawie wyników przypisuje witaminę B12 nie patrząc na konieczność przypisania określonej jej formy chemicznej w postaci hydroksykobalaminy, czy metylokobalaminy.
4.Idziecie do apteki i kupujecie witaminę B12, która powszechnie jest przepisywana, czyli cyjanokobalaminę. Jak widać ta forma chemiczna składa się z cząstki kobalaminy (podstawa witaminy B12) plus cząstka trucizny jaką jest cyjanek.
5.Podajecie dziecku z ZD i de facto zwiększacie ilość cyjanku, który jest szkodliwy dla komórek, zużywając jeszcze więcej witaminy B12 obecnej w organizmie, by wyczyścić cyjanek. Typowy paragraf 22, podajemy coś, by podać tego jeszcze więcej, a może być to tylko szkodliwe.
Wnioski:
1.Zawsze oczekujcie hydroksykobalaminy u lekarza na recepcie.
2.Jeżeli tej formy nie ma, to metylokobalaminę.
3.W podawaniu codziennym najlepiej stosować obie równolegle w proporcji 50/50
4.Każdy produkt, który ma cyjanokobalaminę w składzie oddajecie, nie kupujecie.
Chyba to tym razem proste.

