Pamiętnik Mateusza, czyli jak to z cerebrolizyną jest. Wpis 4.

Marzec 22, 2011 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

Kolejny odcinek Matiego i jego “spotkania” z cerebrolizyną. Lucy jest bardzo precyzyjna w swoich odczuciach i obserwacjach.

Dalej o Celebrolizynie.
Kolejną serię zaczęliśmy jakieś 3 tygodnie temu.
Na początek mogę powiedzieć, że niestety jak poprzednio  Matuś zrobił się bardziej rozdrażniony i miewa zmienne nastroje.
Pojawiły się za to kolejne „słowa” , takie jak: „kra”, „kra”oraz  „gul” , „gul”. Zdarza się coraz częściej także, że Mateusz po usłyszeniu jakiegoś wyrazu stara się go powtórzyć. Przykładem może być wyraz „ kółko” czy „były”, powtarza też te znane już wcześniej  wyrazy.
Matus jest bardziej poukładany. Potrafi skupiać się na zadaniu ( szczególnie widzę to podczas zajęć u logopedy).
  Potrafi coraz więcej przekazać. Czasami  używając  rąk, wskazując, potakując głową.
Szybko uczy się nowych piosenek, potrafi świetnie pokazywać teksty piosenek.
Bardzo fajnie naśladuje  zwierzątka. 
Zaczął podskakiwać odrywając obie stopy od podłoża.
Zaczął wspinać się po drabinkach do góry i  to całkiem nieźle ( po szafkach niestety też)
Ostatnio też dużo krzyczy, ale nie jest to krzyk  złości. Mamy wrażenie jakby po prostu ćwiczył struny głosowe, widać że sprawia mu to przyjemność. Robi to na przykład kiedy jest podekscytowany.
Coraz lepiej sam zjada posiłki.  Najlepiej wychodzi mu to w przedszkolu ( w domu jak widzi mamę to zaraz chce być karmiony).
Częściej załatwia swoje potrzeby fizjologiczne do nocnika.
Mam też wrażenie, że jak zaczęliśmy tę serię to Matuś mniej choruje. On nigdy nie chorował jakoś specjalnie dużo, (głównie katary) Jednak mam wrażenie że ostatnio się podciągnął.
Zaczął budzić się w nocy, często dzieje się tak, że  jest to noc następująca po zastrzyku.
Ma zdecydowanie więcej energii można by rzec że aż nad to :)
Zdecydowanie więcej bawi się z młodszym Bratem, głownie berek i zapasy ale Dr Flisiak twierdzi ,że to normalne u chłopców , którzy przede wszystkim bawią się ruchowo.
Ważna rzecz na koniec -  ostatnio w trakcie kuracji wypadło nam szczepienie i dr Flisiak powiedziała że nie możemy szczepić Mateusza. Wskazane jest odczekać 3 tygodnie od ostatniego zastrzyku.

Komentarze

Liczba komentarzy: 8 do “Pamiętnik Mateusza, czyli jak to z cerebrolizyną jest. Wpis 4.”
  1. Asiap pisze:

    Zadziwiające, jak nasi synkowie są do siebie podobni:)
    – cel: wdrapać się na najwyższą komdę w domu,
    – powtarza coraz więcej wyrazów,
    – Zespół Niespokojnego Ciała do kwadratu

  2. Sylwiaw pisze:

    Super osiągnięcia ! I to wszystko w tak krótkim czasie. My dopiero zaczynamy, czekamy na wynik EEG.

  3. Aga Smoleń pisze:

    Brawo Mati :)

  4. Sylwiaw pisze:

    W jakich cyklach podaje się cerebrolizynę ?

  5. Bork pisze:

    Witam,

    Zostałem wywołany do tablicy, więc piszę :) Kilka uwag o subiektywnych obserwacjach po rozpoczęciu podawania cerebrolizyny. Po pierwsze muszę powiedzieć, że widać przyspieszenie. To takie wrażenie, jakby zaciągnięty hamulec został zwolniony. Może to nasza wyobraźnia, ale Kubuś jest bardziej interaktywny i szybciej reaguje na nasze zaczepki :) Kiedyś musiał pomyśleć i przemyśleć, teraz jeżeli coś umie zrobić robi po nanosekundzie :D np. prozaiczne przybicie V. Kiedyś robił, ale z opóźnieniem albo szedł dalej bez reakcji. Teraz jest to od razu – tak jak powinno być :D Czasem nawet jak już mnie minął to potrafi machnąć ręką do tyłu i przybić V :D Super. Mamy też wrażenie, że zwiększyła się mimika twarzy, ruchy są bardziej precyzyjne, prościej Kubuś się prowadzi a nowe rzeczy pojawiają się częściej i szybciej :) Codziennie Kuba coś wykombinuje, jak to dziecko, ale te działania są z premedytacją. Można by to nazwać codziennymi radostkami. Wcześniej pojawiały się, ale trzeba było uzbroić się w cierpliwość, teraz pojawiają się codziennie, a nawet kilka razy dziennie.

    Dodatkowym efektem jest przyspieszenie w próbach mowy. Kubuś już jakiś czas “mruczał” sobie pod nosem i do nas. Ale teraz nawija jak nakręcony, pojawiła się modulacja głosu, nowe sylaby, a ostatnio nawet zaczął łączyć dwie sylaby :D i to z pełną świadomością, co chce zakomunikować. Oby poszło dalej.

    Mam nadzieję, że nie ulegamy złudzeniom, ale coś się na 100% zmieniło i czy to po cerebrolizynie czy Kubuś ma kolejny skok rozwojowy, wygląda to coraz fajniej.

    Poz.
    TB

    PS. Mam nadzieję, że w dobym miejscu się wypowiadam :)
    PS2. W większych szczegółach próbuję pisać na stronie Kubusia.

  6. goska pisze:

    Takim to dobrze , z terenu nadmorskiego gdzie mieszkam za daleko do miejsc, gdzie podają celebrolizynę :-(

    • Bork pisze:

      Nam z centrum również daleko do tych miejsc ;) Ale jedna wyprawa do Wrocławia z plikiem badań, recepta + skierowanko do gabinetu zabiegowego i zastrzyki robią miłe panie pielęgniarki w dowolnym punkcie medycznym (prywatnym czy państwowym) :)))

      Poz.
      TB

  7. Bork pisze:

    Jarku, jak powiedziałem, tak piszę. Podsumowanie “na gorąco” po zakończeniu pierwszej serii cerebrolizyny. Kubuś ma prawie 3 latka. Dodatkowo dostaje również nutrivene-d, kurkumę, zieloną herbatę, DHA, gingko (w czasie podawania cerebrolizyny zalecenie odstawienia). A oto nasze spostrzeżenia:

    1) najważniejsze, że przezwyciężyliśmy strach i rozpoczęliśmy kurację. Nie było to łatwe, ale już za nami – ufff,

    2) Kubuś jest bardziej “żywy” i aktywny. Pełno go wszędzie i czasami mamy dość ;D

    3) Kubuś jest dużo, dużo bardziej interaktywny. W porównaniu z Kubusiem sprzed miesiąca – niebo a ziemia.

    4) Strasznie mocno poszedł do przodu z mową: od sylab, poprzez łączenie sylab, a w tygodniu po zakończeniu serii pojawiły się całe słowa. I należy dodać, że słowa wypowiadane ze zrozumieniem: Kuba, woda, lala, żaba itd. :D Nie wspominając o naśladowaniu zwierzątek: piesków, kotków, kurek, gąsek itp :))) Chcemy więcej, WIĘCEJ!!!!

    5) Kubuś naśladuje fonetykę słów i całych zdań. Czyli nie wypowiada słów, ale moduluje głos jakby mówił. Jeżeli robi to tuż po naszej prośbie o powtórzenie czegoś, można mieć wrażenie jakby mówił, a przy dużej dozie chęci można wyczytać z tej modulacji słowa :D

    6) Kubuś rozumie dużo, dużo więcej naszych próśb niż wcześniej. A poprzez to rozumienie reaguje właściwie i … mamy wrażenie, że wreszcie można się z nim poprostu dogadać, spytać, poprosić :D

    7) Kubuś zaczął łączyć fakty i słowa i ich znaczenie: na słowo “woda” reaguje, machając rączkami (jak chlapie się w wannie) i mówi “chlap, chlap”. A wtedy trzeba iść do łazienki i wsadzić Kubusia do wanny :D Na słowa “Idziemy na spacer?” Kubuś maszeruje na przedpokój, siada i zaczyna zakładać buty :D

    8) Kubuś aktywnie ogląda bajki, nie tylko patrzy i się uśmiecha, ale też jak misio w bajce gra na bębenku, to Kubuś udaje, że gra razem z nim. Wreszcie wiem, po co w bajkach jest ta wymuszana interakcja z dziećmi, które oglądają i się zastanawiałem, kiedy Kubuś będzie reagował na te wszystkie zaczepki postaci z bajek. Właśnie zaczął :))

    9) Kubuś idzie liniowo w górę, nie ma skokowego rozwoju. I to jest fajne i to bardzo. Możemy codziennie się cieszyć z osiągnięć Kubusia, a nie raz na pół roku po katorżniczej pracy na rehabilitacjach. On się może cieszyć ze swoich osiągnięć i z radości rodziców. Widać jak wielką radość sprawia mu ta większa łatwość w kolejnych osiągnięciach.

    10) Mamy wrażenie jakby zwiększyło się napięcie mięśni Kubusia. W postawie, w mimice twarzy, w pewności ruchów.

    Słowo ode mnie: Czy to po cerebrolizynie? Myślę, że tak, bo wcześniej nie było takiego przyspieszenia w rozwoju Kubusia. Czy trafiliśmy z lekiem na dobry moment Kuby? Myślę, że nie. Nikt nas o takim momencie w rozwoju nie “uprzedzał” – wszyscy mówią o rozwoju skokowym. A poza tym nigdy nie miał takiego okresu w rozwoju a i żaden rodzic nie wspominał, aby tak było. Czy jeszcze raz zdecydowałbym się na podanie cerebrolizyny? TAK! (mam nadzieję, że Kubuś otrzyma zalecenie drugiej serii :))) Czy efekty kuracji spotkały się z naszymi oczekiwaniami? TAK (mieliśmy nadzieję, że właśnie takiego “kopa” dostanie Kubuś, nie mielibyśmy nic przeciwko, aby dostał jeszcze większego przyspieszenia!!!) Czy czegoś żałujemy??? TAK – że tak późno zdecydowaliśmy się na kurację. Gdybym mógł cofnąć czas, Kubuś zacząłby dostawać cerebrolizyną najwcześniej jak tylko można.

    Mamy nadzieję, że efekty po zakończeniu serii będą jeszcze większe, bo tak nas zapewniał lekarz. Więc czekamy, a co się nowego okażę – postaram się zapisać :D

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...