Autyzm u chłopców i dziewczyn
luty 11, 2026 by Jarek
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa
Do tej pory jak mówiłem autyzm, wiedziałem że w 80% dotyka on chłopców, w 20% dziewczynki. Pojawił się jednak raport ze Szwecji, który może zmienić ten pogląd.
Naukowcy w tym raporcie podkreślają następującą kwestię: w dzieciństwie diagnostyka autyzmu wskazuje na dominację chłopców z tym problemem. Jednak w dorosłości jest to już niemal 1:1. Dla naukowców może to oznaczać jedno: dziewczynki/kobiety nie są odpowiednio diagnozowane.
Naukowcy z Karolinska Institute ze Szwecji wskazują na to, że błędna diagnoza wynika z perspektywy społecznej tak opisywanej:
„Po pierwsze, różnice płciowe są prawdopodobne w ujawnianiu się cech autystycznych, zwłaszcza w dzieciństwie. Po drugie, osoby udzielające informacji (np. rodzice, nauczyciele) i diagności mogą oczekiwać, że kobiety będą rzadziej cierpieć na autyzm i będą miały tendencję do unikania rozpoznawania cech autystycznych u dziewcząt”.
Inną kwestią jest cały system diagnozy, który choć opisuje cały ich zestaw, skupia się przede wszystkim na komunikacji. Dziewczynki mają autyzm, ja to nazywam skrajny. Są albo głęboko zaburzone w tym zakresie, często tytułem chorób metabolicznych/neurologicznych będących efektem błędów genetycznych jakie ich DNA posiada, albo komunikacja nie jest istotnie zaburzona, choć cały system zachowań już tak. Sam ten fakt może powodować inną diagnostykę dziewczynek, w stosunku do chłopców, których zaburzenia komunikacyjne są bardzo silne przy występowaniu autyzmu jako zespołu cech.
Co to oznacza? Ktoś będzie musiał pochylić się nad tym. Być może autyzm i jego “męskość” może się okazać kolejnym medycznym mitem w wyniku przyszłych analiz. W ZD jak na na razie cechy autystyczne rozkładają się populacyjnie bez względu na płeć, gdyż determinowany jest genami, warunkującymi ZD, jak DYRK1A chociażby. Widać wyraźnie, że dziewczynki radzą sobie mimo wszystko lepiej gdyż są silniejsze immunologicznie i neurologicznie, stąd wydaje mi się, że determinantą występowania cech autyzmu w ZD mogą być choroby autoimmunologiczne, jako efekt genetyki i jako skutek dla funkcjonowania organizmu. Gdyby ktoś zrobił badania które analizowałyby występowanie np. niedoczynności tarczycy w ZD, będącej efektem wzrostu aktywności genu DYRK1A, a cechami autyzmu, to mogłoby się wydawać, że ta analiza pokazałaby kompletnie inny rozkład niż dzisiaj się uważa, że istnieje. Tak sobie myślę.
https://www.zespoldowna.info/autyzm-w-populacji-autyzm-w-zespole-downa.html

