Dieta i wsparcie suplementami są najważniejsze!

sierpień 4, 2025 by
Kategoria: Wiedza o Zespole Downa

Na to wygląda, że znów muszę wrócić do tematów najważniejszych. Wasze spotkania w ubiegłym tygodniu i pytania jakie zostały do mnie skierowane wymagają przecież odpowiedzi. Zaczynamy od najprostszej, ale i najtrudniejszej kwestii: co przez pryzmat moich doświadczeń uważam za najważniejsze dla dziecka z zespołem Downa?

Ważne jest by odpowiednio zrozumieć czym jest zespół Downa. Nie będę powtarzał tutaj całej definicji, wskażę tylko na jej konkluzję: zespół Downa obejmuje szereg chorób, błędów metabolicznych, wywołanych potrojeniem się chromosomu 21, czyli trisomią.

https://www.zespoldowna.info/definicja-zespolu-downa-2025-po-raz-drugi.html

Zespół Downa jest zatem dla mnie chorobą, która ma swoje przyczyny i jest kaskadowa. Oznacza to, że jedna choroba, jeden błąd metaboliczny pociąga za sobą kolejny problem, kolejną chorobę. Z perspektywy obecnej medycyny chorobą jest jedynie to co jest zdefiniowane…w umysłach urzędniczych. Lekarze to też urzędnicy. Zatem to co jest odmiennością z perspektywy definicji już powinno nazywać się chorobą, a tak nie jest.

Biorę udział w różnych dyskusjach. Wymieniam zdania z parami nie mogącymi zajść w ciążę, chorymi kardiologicznie i onkologicznie, z ludźmi mającymi od urodzenia problemy autoimmunologiczne, z rodzicami dzieci z autyzmem i wadami genetycznymi, z dziećmi rodziców chorych na chorobę Alzheimera. W każdym z tych przypadków pojawia się jeden kluczowy problem:

DOPÓKI NIE ZROZUMIE SIĘ, ŻE PROBLEM ZACZYNA SIĘ OD NIERÓWNOWAGI GENETYCZNEJ, KTÓRA NIEJAKO JEST PODBIJANA ZŁĄ DIETĄ I BRAKIEM RUCHU, TO NIE MA POSTĘPU W LECZENIU. LEKI NIE LECZĄ PRZYCZYNY, RACZEJ OBJAWY I TO ZAWSZE W NIEWIELKIM STOPNIU.

Przypadek 1

Para starała się zajść w ciążę przez ostanie 5 lat bez sukcesu. Gdy zmodyfikowali istotnie dietę na niskohistaminową, wykluczającą zboża udało się zajść i utrzymać ciążę. Problem leżał w wysokiej histaminie, która okresowo budowała problem policystycznych jajników, co uniemożliwiało prokreację.

Przypadek 2

Po 5 operacjach, zostało mu tylko jedno: transplantacja serca. Genetycznie uwarunkowane problemy kardiologiczne, pomimo diety wegetariańskiej, nasiliły się. Success rate operacji był jak wyrok: tylko 5% szans na dalsze życie. Przejście na dietę 7 składnikową spowodowało uratowanie serca i udrożnienie tętnic i żył. Nikt nie ogranicza perspektywy życia.

Przypadek 3

Zdiagnozowano raka jelita we wczesnym etapie. Pacjent zrezygnował z diety zwierzęcej i przeszedł na wegetarianizm ograniczając podawany z dietą poziom histaminy. Po dwóch miesiącach bez leczenia, wielkość guza zmniejszyła się zdecydowanie. Lekarze postanowili usunąć pozostałość na wszelki wypadek i nakazali kontynuację diety. Pacjent zaczął biegać maratony górskie utrzymując dietę. Po 6 latach jego stan jest bez zmian: wolny.

Przypadek 4

Chłopiec z autyzmem i poważnymi zaburzeniami nie był w stanie się zatrzymać. Podawane leki zmniejszyły stan agresywności, ale dalej pędził. Zmiana diety na dietę niskohistaminową, w tym bezglutenową, niskocukrową, bezlaktozową i bezkazeinową, zatrzymały go.

Takich historii usłyszałem ostatnio wiele. Wszystkie brzmiały jak opowieść z innej planety. Potem przychodziły panele genetyczne i okazywało się, że ludzie osiągali sukces z dietą, gdyż reagowali na to co było deregulacją metabolizmów, odporności wynikającą właśnie z tego. Modyfikując dietę, uzupełniając ją suplementami i probiotykami, osiągali trwałą zmianę…często będąc dorosłym. Oni potrafili to zrozumieć, bo działali dla siebie.

Dużo większym problemem jest działanie dla własnego dziecka. Ono nie powie nam jak się czuje. Ono nie powie nam, co go boli, przeszkadza i dlaczego nie śpi, ma luźne stolce. My rodzice często nie interesujemy się tym, gdyż nie wiemy że powinniśmy. Brniemy w niewiedzy przez lata budując złe nawyki, a potem przychodzi przypadek, który podkreśla że źle robiliśmy, że mogliśmy dać dziecku więcej. Wydaje się, że  dieta, regulacja metabolizmów i ruch jest czymś trywialnym. Po 30 latach życia Kamila, 18 latach Janka wiem, że to jest krytyczne, pozwala wyzwolić te pokłady w nich, które być może nigdy nie wyszyły by, gdyby właśnie nie to i nigdy nie jest na to za późno.

To jest mój wstęp.

 

 

 

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...