Cholina konieczna podczas ciąży z dzieckiem z zespołem Downa. Nowe doniesienia

Lipiec 7, 2014 by
Kategoria: Suplementy, leki i ich kontrola

Znam już informacje o systemowym stosowaniu przez kobiety choliny podczas ciąży. W świecie nauki nie można prowadzić doświadczeń na ludziach stąd pojawiają się wciąż myszy przygotowane do takich projektów.

W ostatnim czasie opublikowano 2 pozytywne raporty na temat jej stosowania.

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/24932939/

http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/24963152/

W obu raportach podkreśla się duże pozytywne zmiany u płodu przy stałym podawaniu choliny prowadzące do bardzo istotnej poprawy funkcjonowania ścieżek metabolicznych/sygnalizacyjnych. W efekcie funkcje poznawcze są zdecydowanie lepsze i utrzymują się trwale w dłuższym horyzoncie czasowym. Poprawia się liczba komórek nerwowych i ich wielkość. Poprawia się pamięć, a całe proces leczenia nie wykazuje efektów ubocznych.

Po raz kolejny wskazuje się na konieczność stałego wdrożenia suplementacji choliną kobiet w ciąży z ciążą wskazującą na ZD u dziecka.

Komentarze

Liczba komentarzy: 4 do “Cholina konieczna podczas ciąży z dzieckiem z zespołem Downa. Nowe doniesienia”
  1. dasza pisze:

    Dowiedziałam się o ZD u mojego dziecka już w czasie ciąży. Dzisiaj moja coreczka skonczyła miesiąc. Brałam w czasie ciąży cholinę w preparacie Prenatal Classic i EGCG w preparacie dr Ratha Epiquercican (wg konsultanta na woj. podlaskie preparat bezkofeinowy), do tego multiwitaminę Vitacor plus z dr Ratha i kwasy omega 3 z ryb. Wada serca zdiagnozowana prenatalnie (niedomykalność zastawek, IVSD z ubytkiem w części okołobłokniastej i tętniakiem) a także drozny botal po 3 tygodniach życia cofnęła się. Nie wiem czy to zasługa suplementacji w czasie ciąży. Moje dziecko na razie prawidłowo reaguje i skupia się. Podaję jej swoje mleko, niestety na razie mamy problem z karmieniem piersią, przyczaiła się do smoczka w szpitalu. Nie pozwalano mi też przystawiać jej do piersi, bo ze wzgledu na wadę serca za szybko się męczyła, była karmiona smoczkiem szpitalnym. W każdym razie cały czas się suplementuję, zeby składniki odzywcze przenikały do mleka. Zobaczymy co będzie dalej.

  2. Can pisze:

    Dasza po pierwsze EGCG i cholina służą do rozwoju neurologicznego dziecka, stąd będziesz wiedzieć jak suplementy wpłynęły po jakimś czasie. Z mojej perspektywy preparaty o których mówisz nikomu nie poleciłbym, gdyż są słabej jakości.

    • dasza pisze:

      Nie miałam dostępu do innych preparatów, natomiast opinie o suplementach dr Ratha są pozytywne, znam osoby które je stosowały na różne dolegliwości i bez leków chemicznych poprawiły im się wyniki. Nie jestem fachowcem, nie mam swojego labolatorium, zeby je oceniać ale Rath ma swój instytut badawczy i jego suplementy nie są tanie. Znajomi wracają ze Stanów w przyszłym tygodniu, to na moje zamówienie wiozą preparaty, o których była mowa tutaj na stronie. Z ostatniej chwili – byliśmy dzisiaj u specjalisty neurologa w Klinice Neurologii i Rehabilitacji, który stwierdził, że odruchy dziecko ma super, zachowuje się jak normalny noworodek, pomimo bardzo lekkiej wiotkości tkanek jest silna i jest wyjątkiem wśród dzieci z ZD. Jest w tak dobrym stanie, że na chwile obecną nie wymaga rehabilitacji, widzimy się z lekarzem za miesiąc na kontroli. Dodam, że w 13 tygodniu ciąży na badaniach USG genetycznym nie dawano nam szans. Dziecko miało poważną, zagrażającą życiu wadę serca, brak kości nosowej, przezierność 11 (!), uogólniony obrzęk płodu. Proponowano terminację ciąży ale ja postanowiłam o nią zawalczyć. I mam dzisiaj taką śliczną Niunię. Jestem bardzo szczęśliwa a ZD w dzisiejszych czasach nie jest wyrokiem. A wada serca się sama skorygowała. Zresztą ostatecznie w chwili porodu nie była tak poważna jak na USG prenatalnym.

      • Can pisze:

        Przepraszam może znów byłem zbyt mało precyzyjny. Podstawą suplementacji jest fosatydylocholina w preparatach o których piszesz jej nie ma. Egcg jest ale nie do końca to. Są to drobne różnice i mam nadzieję że nie jest źle.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...