W Beskidzie Żywieckim najtrudniejsze podejście jest na Oszusa czy…?

maj 25, 2026 by
Kategoria: Nasze Góry

Wróciliśmy do Beskidu Żywieckiego. Zaplanowaliśmy dwa dni na szlakach nieoczywistych, gdzie nie byliśmy, które nie mają zbyt wielu turystów, a są dzikie i odległe. W ten sposób dotarliśmy do Soblówki, skąd mieliśmy zacząć naszą wędrówkę. W sobotę rano na parkingach bardzo dużo aut. Turyści jednak wszyscy wędrują na Rycerzową, na której to już byliśmy. Na Oszus albo Oszusta bo też taką nazwę ma ten szczyt, nikt nie szedł.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Oszust_(szczyt)

https://www.zespoldowna.info/wielka-rycerzowa-bendoszka-wielka.html

IMG_8135 IMG_8137 IMG_8138 IMG_8140

Kamil pogonił jak zwykle do przodu, a Janek z karteczką za nim. My z tyłu ale w popłochu. Szliśmy drogą asfaltową, nie było oznaczeń żadnego szlaku a dzikość otoczenia duża, tak bym rzekł. Na szczęście Janek znalazł coś “żółtego” wyglądającego jak szlak i poszliśmy za nim w poszukiwaniu przygody.

IMG_8141 IMG_8142

Pierwszy sygnał, że tak będzie pojawił się na niebie. Nie istotne czy to było orzeł, jastrząb czy inny ptak. Wyglądał majestatycznie i zwrócił na siebie uwagę.

IMG_8145 IMG_8146

Kamil się rozpędził po korycie strumienia. My szliśmy za nim nie patrząc. Tym razem Janek odnalazł “żółty trójkąt”. Kamil musiał wracać! Nie był zadowolony, ale szybko odzyskał animusz. Zniknął i tylko tyle go było widać…a widoki na coś, może na Oszusta, może na Smereków Wielki były niesamowite!

IMG_8150 IMG_8154IMG_8152

Nie próbowaliśmy gonić Kamila. Zakładaliśmy, że w zupełnie nowym dla niego terenie, w końcu kiedyś się zatrzyma i poczeka na nas. Janek dyktował tempo przejścia przez trawers Równego Beskidu. Patrzyliśmy w dół przepaść. Patrzyliśmy do góry niemalże ściana. Drzewa niezwykłe.

IMG_8156 IMG_8157IMG_8158 IMG_8159

Janek dopingowany przez Asię, żółtą karteczkę i perspektywę dojścia do niebieskiego słowackiego szlaku, świetnie szedł w dobrym tempie…a Kamil na nas czekał. Dawno tak nie było, ale nie wiedzieliśmy, że dzisiaj będzie to standard.

IMG_8160 IMG_8162IMG_8164 IMG_8165

Kamil już wiedział coś, czego my jeszcze nie zobaczyliśmy: Oszusta! My się generalnie gór nie boimy. Umiemy podchodzić na bardzo różne góry, ale te “niższe” mają u nas złą sławę. Zawsze będę pamiętał Jaworze z Gór Grybowskich, Wolarz z Gór Bystrzyckich, Wytrzyszczona z Beskidu Śląskiego, Lackowa z Beskidu Niskiego, Lipowiec z Beskidu Sądeckiego, Grabowiec z Pogórza karkonoskiego czy Waligóra, Garbarka, Bukowiec chociażby z Gór Suchych.

https://www.zespoldowna.info/jaworze.html

https://www.zespoldowna.info/wolarz-gora-blazkowatam-trzeba-byc.html

https://www.zespoldowna.info/ostre-w-koncu-zdobyte.html

https://www.zespoldowna.info/lackowa-po-raz-4-do-korony-gor-polski-i-po-raz-2-do-diademu-czyli-dzien-drugi.html

https://www.zespoldowna.info/na-lipowiec-przez-beskid-sadecki-jak-gory-suche.html

https://www.zespoldowna.info/przez-tatrzanskie-gory-suche-na-czarnka.html

https://www.zespoldowna.info/na-czolo-przez-glasnice-a-potem-na-grabowiec-przez-strzelczyk-i-strzelca.html

Przed nami był jednak Beskid Wysoki, wolę tą historyczną nazwę niż Oszust. Kamil nie był widoczny, a zdjęcia nie pokazują tego co było przed nami. Gdy wróciliśmy do domu to przeczytałem, że podejście to ma zaledwie 30% a końcówka 50%. Cóż nam przyszło się z nią zmierzyć, a wszystko zaczęło się z napisem REZERWAT PRZYRODY…tylko niedźwiedzia nam brakowało na doping, tak sobie pomyśleliśmy.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Rezerwat_przyrody_Oszast

IMG_8166 IMG_8167

Kamil siedział, klasycznie, na słupku granicznym. Myśleliśmy, że to koniec. Podobnie jak na Lackowej, to była rozgrzewka…to jednak Oszust. Kamil znów uciekł i znów pojawił się siedząc na słupku. Nie uwierzyliśmy tym razem, że to koniec w końcu góra Oszust, a nie Beskid Wysoki, który świetnie brzmi.

IMG_8169 IMG_8170

Już jednak myśleliśmy, że … gdy pojawiła się ścianka, jak to Janek stwierdził. To była ścianka i to był Kamil, który pojawiał się na różnych słupkach granicznych patrzący na nas, gdzie my to się czołgamy.

IMG_8172 IMG_8173 IMG_8174 IMG_8176 IMG_8179 IMG_8180 IMG_8182 IMG_8184

Zdjęcia tego nie oddają, ale wejście było wymagające. Ścianka. Do tak dzikiej przyrodniczo części gór, to my dawno nie trafiliśmy i to jeszcze przez ściankę. Same achy!

IMG_8187 Screenshot

Odpoczynek musiał być. Jak wygląda? To widać poniżej. Janek i Kamil zdobywcy gór jedzą śniadanie i piją koniecznie dobrą herbatę. Bez tego mogą nie pójść dalej :).

IMG_8189 IMG_8190

Gdy wróciliśmy sprawdziliśmy, co ten Beskid Wysoki ma w swoim opisie. Nasz 1 029 zdobyty szczyt jest wskazywany jako ten z najtrudniejszym podejściem w Beskidzie po słowacku Orawskim. W końcu tam się on znajduje. My poszliśmy dalej, zakładając, że najgorsze za nami. Popatrzyliśmy na świetne widoki Beskidów i …było jak na Lackowej!

IMG_8191 IMG_8192 IMG_8194

Trochę sobie schodziliśmy, trochę szliśmy po wypłaszczeniu. Janek analizował kolejne cele, aż trzeba było znów spadać w dół. Nie było to tak trudne, ale trzeba było!

IMG_8195 IMG_8196 IMG_8198 IMG_8199 IMG_8200 IMG_8201

I jak na przełęczy Puławskiego, na zejściu z Lackowej, stał stary znak graniczny z wstążką po biegaczach, a potem dużo błota i zieleni…dzikość, puszcza i znów tylko niedźwiedzi tutaj brakowało do całości.

IMG_8202 IMG_8203 IMG_8204

Odetchnęliśmy w końcu na Kaniówkach naszym 1 030 szczycie zdobytym. Spotkaliśmy o dziwo turystów, którzy przybili z Jankiem piątkę.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Kaniówki

IMG_8205 Screenshot

Naszym kolejnym celem miała być Javorina, czyli kolejna Jaworzyna do zdobycia (1 031). Zapowiadało się dobrze. Z tyłu widzieliśmy potęgę Beskidu Wysokiego, czyli Oszusta. Z przodu pojawił się jednak Kamil siedzący na słupku. Nie wróżyło to niczego dobrego.

IMG_8211IMG_8207  IMG_8213 IMG_8214 IMG_8215

Janek postanowił skopiować brata, gdy ten odpalił na górę. Znów było mocno do góry, jak to w Beskidzie dalej Orawskim po słowackiej stronie, po polskiej Żywiecko-Kisuckim.

IMG_8216 IMG_8217 IMG_8218 Screenshot

Szczyt został zdobyty. Przyszedł czas na skróty do auta. Dzikość nas otaczała, ale takiej to my się nie spodziewaliśmy. Niczym w Górach Bardzkich szliśmy alejką pełną daglezji i wejmutki. Zaskoczyło to nas. Wielkie i wspaniałe drzewa. Pojawiły się widoki, oczywiście na Beskid Wielki, który był duużym masywem.

IMG_8220 IMG_8221  IMG_8223 IMG_8225

Janek już się cieszył, Kamil już pędził bo Smereków Wielki, do którego tą ścieżynką doszliśmy, wyglądał na niezwykle przystępny, łagodny. Ucieszyliśmy się z tego, że nasz 1 032 szczyt nas oszczędził….do czasu.

IMG_8226

Oglądnęliśmy jeszcze Małą Fatrę z jego grzbietu, doszliśmy do ławeczki widząc prześwietny krajobraz Beskidu.

https://pl.wikipedia.org/wiki/Smereków_Wielki IMG_8229 IMG_8231

Po ławeczce nasz spokój się skończył. Za nią skarpa i nic. Jak my mamy zejść w dół do Soblówki? “Shrek nie patrz w dół!”…tak pasowało. Dopóki patrzyliśmy przed siebie było dobrze. Jak popatrzyliśmy w dół, było źle. Poziom nachylenia stoku…większy niż na Oszuście na pewno. Smereków Wielki nie blefował, zdjęcia nie oddają tego! Było w dół, ciągle w dół, bardzo ciągle w dół.

IMG_8233 IMG_8236 IMG_8237 IMG_8240 IMG_8241 IMG_8243

Jakoś zeszliśmy. Gdy tak się odwróciliśmy byliśmy pewni to on jest najtrudniejszym szczytem a nie Oszust, czyli Beskid Wysoki. Nie ma argumentów by było inaczej, a wygląda tak niepozornie, zdjęcie poniżej.

IMG_8246IMG_8245

Wymordowani zejściem, musieliśmy się “dobić” zejściem do Soblówki. Nie mogliśmy z wysiłku w tempie dokończyć to zejście. Było wolno. Gdy już dotarliśmy zaskoczyła nas suma przewyższeń. Niska!

IMG_8248 IMG_8249 IMG_8250

Wysiłek jaki musieliśmy włożyć na przejście tej pętli był wysoki i kolana dawały o tym znać. Chłopcy uśmiechnięci, nawet przeżyli kolację i dojazd do domu, a potem zasypianie nie trwało chwili. Na kolejny dzień w niedzielę zaplanowaliśmy kolejną trasę, ale czy chłopcy wstaną? Cóż mieliśmy się przekonać rano.

IMG_8253 Screenshot

PS. To kolejna niespodzianka w Beskidzie Żywieckim. Dzikość i nietypowość przejścia robi różnicę i daje poczuć się jednak inaczej niż w górach typu Tatry, czy Karkonosze. To była dobra wyprawa.

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...