“Metabolizm, metabolizm…”

maj 28, 2026 by
Kategoria: Metabolizm

“…od kilku wpisów ciągle powtarzasz o metabolizmie, ale nie piszesz o co Ci chodzi?”

Zatem wyjaśniam. Zacznijmy od definicji.

Metabolizm według wikipedii to: https://pl.wikipedia.org/wiki/Metabolizm

całokształt reakcji chemicznych i związanych z nimi przemian energii zachodzących w żywych komórkach, stanowiący podstawę wszelkich zjawisk biologicznych. Procesy te pozwalają komórce na wzrost i rozmnażanie, zarządzanie swoją strukturą wewnętrzną oraz odpowiadanie na bodźce zewnętrzne.

Reakcje chemiczne składające się na metabolizm są zorganizowane w szlaki metaboliczne. Są to szeregi reakcji, w których produkty jednej reakcji (nazywane tu metabolitami) są używane jako substraty kolejnej reakcji, a w przekształceniach tych zwykle udział biorą enzymy. Enzymy pozwalają na przeprowadzenie reakcji, które w praktyce nie zaszłyby bez ich udziału, ponieważ byłyby termodynamicznie niekorzystne. Ich działanie polega na obniżaniu energii aktywacji i zwiększaniu szybkości reakcji, sprzęganiu ich z reakcjami spontanicznymi wyzwalającymi energię (korzystnymi termodynamicznie). Enzymy pozwalają na regulację szlaków metabolicznych w odpowiedzi na zmiany warunków wewnątrz komórki lub sygnały pochodzące spoza komórki.

Szlaki metaboliczne można podzielić na dwie duże klasy: przekształcające związki chemiczne z wytworzeniem energii w postaci użytecznej biologicznie oraz wymagające dostarczenia energii, aby mogły zachodzić[1]. Pierwsze z nich, będące reakcjami egzoenergetycznymi, w czasie których następuje przekształcanie związków organicznych w energię, nazywa się reakcjami katabolicznymi lub bardziej ogólnie katabolizmem. Drugie natomiast, będące reakcjami endoenergetycznymi, czyli wymagającymi dostarczenia energii, jak tworzenie glukozy, lipidów lub białek, nazywa się reakcjami anabolicznymi lub anabolizmem[1][2].

Co to zatem jest? Oznacza to, że niemalże wszystko co się dzieje w komórce jest metabolizmem, czyli reakcją chemiczną wykorzystującą energię przy udziale podstawowych związków: aminokwasów, węglowodanów oraz lipidów. Istotne tutaj są także nukleotydy, gdyż z nich powstaje DNA i RNA, czyli materiał genetyczny. Wszystkie te reakcje nie odbyłyby się bez występujących obok koenzymów. Ich prekursorami, nie wytwarzanymi w organizmie są witaminy, o których tak dużo piszę ( B1, B2, B6, B7, B9 i B12).

To w dużym skrócie na czym metabolizm polega i od czego zależy. Teraz wróćmy do pytania odnoszącego się do metabolizmów. Ja wracam do tego wpisu:

https://www.zespoldowna.info/co-jest-pierwsze-w-patologii-chorobowej-od-czego-zaczac-wspieranie.html

Na drugim miejscu pod względem powstawania błędnego metabolizmu w ZD jest kwestia stresu oksydacyjnego. Poniższy artykuł wskazuje na potrojenie genu SOD 1 A jako kluczowy element tej patologii.

https://www.zespoldowna.info/zaburzenia-mitochondriow-w-zespole-downa-cz-8-stres-tlenowy-oksydacyjny.html

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC12291806/

“Wyniki wskazują, że stres oksydacyjny w zespole Downa ma charakter wieloczynnikowy i wynika z zaburzenia równowagi aktywności dysmutazy ponadtlenkowej, nadmiernej ekspresji genów na chromosomie 21, dysfunkcji mitochondriów i stanu zapalnego.” Jest to stan określany jako chroniczny, stały, stres stres oksydacyjny który jest “kluczowym” metabolicznym, fizjologicznym, fenotypowym elementem typologii kaskady patologii metabolizmu w zespole Downa jako mechanizmu chorobowego. Nadprodukcja enzymu tytułem potrojonego genu z chromosomu 21 SOD1A, powoduje nadprodukcję reaktywnych tlenków w postaci tzw. “wody utlenionej” o czym pisałem już w 2009 roku.

image

Ten stan zatem inicjuje zaburzenia komórkowe-procesowe w postaci uszkodzenia komponentów komórki takich jak białka, tłuszcze i przede wszystkim DNA. To prowadzi do uszkodzenia mitochondriów, co ma jeszcze silniejsze przełożenie w postaci dalszego uszkodzenia metabolizmów komórkowych i produkcji energii.

Czy temu możemy przeciwdziałać?

Tak możemy osłabiać ten proces podając antyutleniacze, wzmacniając aktywność genów, które mogłyby równoważyć aktywność SOD1A i zwiększyć ilość glutationu!

https://www.zespoldowna.info/dlaczego-w-zespole-downa-jest-za-malo-glutationu.html

Jest jeszcze jedna ścieżka, którą warto prześledzić obok zwiększenia aktywności genów CAT i GPX odpowiedzialnych za produkcję glutationu wspieranych przy pomocy selenu, energii komórkowej. Jest to ścieżka hamowania SOD1A za pomocą omeg 3 (DHA), najlepiej rybich, choć to tez może mieć inny efekt.

https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/29846873/

Z perspektywy leków wspomina się o podawaniu preparatu o nazwie Tofersen . Jednak najskuteczniejsza byłaby tutaj terapia genowa eliminująca nadmiar genów SOD1A. To by było skuteczne!

Na trzecim miejscu w moim opisie kaskady błędnych metabolizmów mamy immunologię. Dzieje się ona niemalże równolegle do nadmiernej oksydacji, gdyż też ma związek z nadmierną ilością materiału genetycznego ulokowanego na 21 chromosomie, potrojonym.

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC10009822/

“Układ odpornościowy osób z zespołem Downa charakteryzuje się stałym wzrostem ekspresji cytokin, aktywacją limfocytów T, nietypowymi odpowiedziami limfocytów B i obecnością licznych autoprzeciwciał.”

To jest kwintesencja problemu. Ten stan nie mówi czy ktoś jest chory na jakąś chorobę związaną z immunologią, ze złą reaktywnością odporności, tylko kiedy on będzie czynnikiem determinującym życie osoby z ZD. Popatrzcie na nasze dzieci przez pryzmat 30 lat ich życia. Ja mam taką możliwość. Nie ma osoby z ZD, która w okresie 30 lat nie była istotnie chora na jakąś chorobę autoimmunologiczną, immunologiczną. Jest to populacyjne! Zobaczcie jak wpływa to na taką osobę. Im później tym jest trudniejsza.

https://www.zespoldowna.info/subkliniczny-stan-zapalny.html

https://pmc.ncbi.nlm.nih.gov/articles/PMC7056667/

https://www.abilitysc.org/a-metabolic-mystery/

https://www.mdpi.com/2227-9032/13/10/1212

Jak to się leczy? Dopóki nie występują objawy, można wpływać na tzw. burzę cytokin. Jest to efektywne. Można być aktywnym fizycznie i mieć odpowiednią dietę. To wszystko istotnie obniża zagrożenie tymi problemami, ale nie eliminuje do końca.

Na czwartym miejscu pisałem o zmianie metabolizmu mitochondriów, co już jest efektem powyższych zmian. Niska produkcja energii komórkowej, to niska wydolność komórek i całego organizmu. Ponieważ to opisałem w całym cyklu to podrzucam link, a w tym miejscu jedyna konkluzja to taka:

bez wspierania metabolizmu energetycznego w ZD, jakość życia osoby z ZD jest gorsza, gdyż uruchamia to choroby metaboliczne chociażby jak niedoczynność tarczycy, insulinooporność, co połączone z kaskadą czynników jakie opisałem powyżej jest powolnym spadkiem możliwości funkcjonowania osoby z ZD.

https://www.zespoldowna.info/mitochondria-zdrowe-to-dlugie-zycie.html

https://www.zespoldowna.info/zaburzenia-mitochondriow-w-zespole-downa-cz-7-fosforylacja-oksydacyjna-synteza-atp-beta-oksydacja.html

Kolejny etap to złe funkcjonowanie organów. Pisałem już niemalże o wszystkich i …nie ma takich w ZD, które byłyby wolne od błędów metabolicznych. Inną kwestią jest czy są one “naprawialne”, do leczenia, do poprawy efektywności. Popatrzcie na to, że jeżeli mamy dysfunkcję jakiegoś organu, jak wątroby, serca, mózgu jako przykładu, to one NIE KRZYCZĄ, że źle działają. Pacjent często nie odczuwa bólu…ale po prostu może mniej. Nie wspominam tutaj o takich, które od razu upominają się o działanie.

https://www.news-medical.net/news/20260122/Alterations-in-liver-metabolism-experienced-by-individuals-with-Down-syndrome.aspx

https://www.science.org/doi/10.1126/science.6224294

To są wszystko efekty błędnych metabolizmów, często nieodwracalnych, ale możliwych do korekty!

Ostatnim etapem, gdzie błędy metaboliczne “wychodzą” i my rodzice w końcu je zauważamy, bo je widać, to już wspomniane choroby, które się leczy jak niedoczynność tarczycy, insulinooporność, ale też choroby autoimmunologiczne, celiakia, wrażliwość na histaminę, łysienie plackowate, białaczka i setki innych. Jednak znów lekarze nie definiują ich jako choroby metaboliczne. Zatem my rodzice nie wiemy, że początek każdej z nich jest w jakimś genie, w jego złym działaniu i złym procesie, co tworzy metabolizm. W takiej sytuacji my nieświadomi czekamy na moment by ona się objawiła, bo tak w ZD jest nieprawdaż? Zamiast działać protekcyjnie, wyprzedzająco by zmniejszyć ryzyko ich wystąpienia, zmniejszyć stany nierównowagi, poprawiać metabolizmy. To dzisiaj nauka umie, poprawia metabolizmy w populacji…ale jakoś przechodzi nad tym samym trochę obok, gdy chodzi o osoby z ZD. Wtedy to my musimy powiedzieć, co powinno być zrobione….może za dużo, ale co możemy zrobić więcej?

Mam nadzieję, że wyjaśniłem o co mi chodzi z tym metabolizmem :)

 

 

Wyraź swoją opinię

Powiedz nam co myślisz...